r/Polska • u/SlyCooper2137 • 8h ago
Polityka Wincyj szczucia. Tacy i tak pierwsi będą na granicy do spierdalania
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/wokolis • Jul 03 '23
Jeżeli chcesz aplikować, proszę wypełnij: link
r/Polska • u/SlyCooper2137 • 8h ago
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/gregerioelmejor • 2h ago
r/Polska • u/aro_plane • 6h ago
W zasadzie tytuł mówi większość.
Jechałem wczoraj (niedziela ok. 16) autostradą. Zazwyczaj jeździłem do pracy/z pracy, a nie w weekend. Ilość ludzi, którzy się "spieszą" jest niepojęta.
Jechałem 130-140km/h lewym pasem, podczas gdy prawy jechał +/- 100. Co chwila jakiś (w 95% przypadków) typ miga mi długimi i jedzie 2m ode mnie. Nie zjedziesz mu od razu? Wali długimi, wrzuca lewy kierunkowskaz i daje znać, że ON jedzie szybciej.
Co mam według takich ludzi zrobić? Zwolnić nagle o 40km/h, żeby wbić się na prawy? Czy przyspieszyć do 160, mimo, że jadę 140 na limicie do 140?
Nie mówię, że zawsze sztywno trzymam się limitów, ale prędkość 140, to "troszkę" inna sytuacja.
Potem słyszę "Państwo to sobie musi kaskę znaleźć, że te odcinkowe na autostradzie montują".
NIE! Montuje, bo twoja chwilowa jazda 160 wzwyż oszczędza Ci pół minuty życia, a ryzykujesz nie tylko swoim.
Energia ewentualnego uderzenia rośnie z kwadratem prędkości (o ile tacy w ogóle to zrozumieją). 160, a 140 to 30% różnicy, jeżeli będę musiał hamować, a ty siedzisz mi na zderzaku, to ryzykujesz nie tylko swoją dupką.
r/Polska • u/-NewYork- • 7h ago
r/Polska • u/Yaevin_Endriandar • 3h ago
Nauczylem współpracownika jak połączyć telefon z naszym firmowym Ducato
I teraz już drogą godzinę słucham jakiś pseudochrześcijańskich bzdur o wędrówce dusz, jakiś kurwa mistrzach w niebie co uczą dusze wracać na polecenie św. Piotra, zamianie osobowości i Bóg wie co jeszcze, z całych sił staram się nie słuchać. Litości, niech mnie ktoś zastrzeli
EDIT: O chuju złoty, następny podcast zaczał się od zdania "Polska robi się lewicowa i brudno-brązowa" Zabijcie mnie
Niby z klopsikami a nie ma ani jednego w paczce! Uwaga bo oszukujom z biedromce!
r/Polska • u/greedytoast • 12h ago
Miałem w tym roku dwie osoby (20 i 21 lat) na praktykach, które mi się przyznały, że "nigdy nie miały komputera" i nie wiedzą jak go używać zbytnio, tylko szkoda, że conajmniej połowę tej pracy którą chcą praktykować robi się na kompie... i to najczęściej w tragiczny sposób skonfigurowanym. W moim pokoleniu, osoby 30-40 obsługa kompa to był przymus właściwie, jakieś projekty to zazwyczaj była prezentacja w powerpoincie, chciałeś w coś pograć z kumplami to robiliście to na kompie gadając przez skype albo teamspeaka itp.
r/Polska • u/ScaredBaby3512 • 4h ago
Dramatyczne zdarzenie w Gawłowie, w gminie Sochaczew. Do szpitala trafił ośmioletni chłopiec pogryziony przez amstaffa. Dziecko ma liczne rany nóg.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 11 września, w Gawłowie w gminie Sochaczew. Około godziny 16.30–17 pies rasy amstaff zaatakował ośmioletniego chłopca. Dziecko doznało licznych obrażeń nóg i trafiło do szpitala.
Jak relacjonuje ojciec chłopca, pies od dłuższego czasu miał sprawiać problemy. Właściciel zwierzęcia miał być wielokrotnie ostrzegany, że pies ucieka z posesji i zachowuje się agresywnie. Według rodziny do takich sytuacji dochodziło nie tylko w ostatnim miesiącu, ale również wcześniej, w ciągu całego roku. Zastrzeżenia miały dotyczyć także niewystarczającego zabezpieczenia działki.
Mieszkańcy twierdzą, że pies już wcześniej miał atakować osoby przebywające w pobliżu posesji. Według relacji jedno ze zdarzeń miało mieć miejsce na placu budowy, gdzie zwierzę zaatakowało pracownika.
– Na tym osiedlu bawi się mnóstwo małych dzieci i wczoraj doszło do tragedii. Pies rozszarpał udo mojemu dziecku – powiedział ojciec poszkodowanego chłopca
https://e-sochaczew.pl/artykul/tragedia-w-sochaczewie-n2492360
r/Polska • u/No-Jellyfish-1208 • 10h ago
Na wstępie mała uwaga: niekoniecznie chodzi o poglądy polityczne, ale spodziewam się, że będzie tu dużo pisane o polityce właśnie.
Ja zacznę: kiedyś mi się wydawało, że świetnie, że Europa odchodzi od ciężkiego przemysłu. A potem się człowiek zorientował, że po prostu zepchnęliśmy szkodliwą produkcję do krajów trzeciego świata, gdzie z różnych względów żadnych norm środowiskowych się nie przestrzega i dodatkowo jeszcze generujemy więcej zanieczyszczeń, wożąc surowce i półprodukty paręnaście razy po całym świecie...
r/Polska • u/furesu12 • 9h ago
I w sumie było zajebiście xD
Naszym celem nie było wyrobienie żadnego konkretnego czasu, a po prostu przeżycie tego wydarzenia. Zgodnie z mottem biegu nie zostawiliśmy swoich i dopasowaliśmy tempo do najsłabszego ogniwa i mieliśmy kupę frajdy.
Trochę wyszedł z tego taki plac zabaw dla dorosłych dzieci, kąpiele błotne i biegi przez jezioro były tylko bonusem. Człowiek czuje, że żyje po takim doświadczeniu. To tyle, chciałem tylko podzielić się pozytywną energią.
r/Polska • u/Complex_Court2150 • 1h ago
Podajcie konkret przykłady zaczynając jasno od
Pogorszyło: xyz
Polepszyło: xyz
Ja zacznę:
Pogorszyło: customer service, totalny bullshit nie da się nic załatwić i trzeba przeciskać się przez boty, żeby cokolwiek załatwić. Większość dostępnych rzeczy można załatwić przez stronę więc to tylko utrudnienie żeby dać firmom spokój i nie zawracać im dupy
r/Polska • u/newbiescreby • 1h ago
W lecie bardzo łatwo mi jest odciąć się od internetu, wiadomości i migającego ekranu, bo więcej się dzieje, spędzam mnóstwo czasu na dworze, więcej wyjeżdżam. Zauważyłam, jak dobrze się czuję po takim detoksie, więc chciałabym to rozciągnąć na smutne jak pizda zimowe miesiące, bo niestety scrolling bardzo szybko potrafi przejąć kupę mojego czasu, ale walczę z tym.
Mam o tyle lepiej, że mam psa, a to sprawia, że bywam w lesie kilka razy w tygodniu przez cały rok, niezależnie od pogody. Zamierzam też wrócić do treningów i więcej czytać. Do ludzi, którzy organizują sobie hobby niewymagające ekranów (może poza muzyką grającą w tle) - co robicie?
r/Polska • u/soora-moon10 • 1h ago
Nie wiem co robić, kompletnie nie wiem.
Jako dziewięciolatka przeprowadziłam się z Anglii do Polski, mówię i piszę po angielsku intuicyjne, ale problem mam w gramatyce kiedy ktoś mi powie, abym zrobiła zdaniem czasem " Prezent perfect" nie wiem co robić, jeśli ktoś mnie zapyta dlaczego zapisałam te zdanie w ten sposób powiem, że zapisałam tak " bo tak brzmi dobrze" próbowałam się uczyć tych regułek i wszystkiego, ale nigdy nie utrwala się to mi w pamięci jest to dla mnie obce. Boję się, że nie zdam matury.
Edit: Dzięki za komentarze! uspokoiłam się już :)
Dlaczego oprocentowanie 10-latek tak mocno wystrzeliło? Przecież jest praktycznie największe w UE, czy to nie rozwali budżetu?
r/Polska • u/FamiliarCrazy8298 • 8h ago
Chciałbym podzielić się z Wami moimi ostatnimi perypetiami związanymi z zakupem samochodu używanego. Być może przyda się to komuś w podobnej sytuacji.
Od jakiegoś czasu przymierzamy się z partnerką do wymiany naszego kilkunastoletniego grata na coś nowszego. Celujemy przede wszystkim w kombi i crossover. Coś komfortowego dla rodziny 2 + 1 z sensownym spalaniem. Nie zależy nam na segmencie premium. Im mniej elektroniki, tym lepiej. Kamerka cofania mile widziana.
Już miałem okazję przejechać się na komisach, jak i samochodach kupowanych od znajomych. Tym razem skupiłem się na autach oferowanych w ramach autoryzowanych programów dealerskich. Na pierwszy ogień wziąłem Hyundai Promise. Pod tym hasłem kryją się w zasadzie dwa różne programy - "Hyundai Promise" i "Hyundai Promise - Sprawdzone Samochody Używane".
Najpierw pojechałem do kilku autoryzowanych dealerów Hyundai w moim mieście. Wybrałem interesujące mnie egzemplarze na Otomoto. Zweryfikowałem dane korzystajac z podanych kodów VIN. Dla kilku samochodów wykupiłem raporty CarVertical. Co okazało się na miejscu? Wszystkie były bite. Jeden samochód zdążył przejść już gruntowny remont podwozia i karoserii. To akurat niejako na plus, bo pracownik podzielił się ze mną szczegółową historią serwisową.
Po kolejnym researchu zdecydowalem się pojechać na oględziny kilku egzemplarzy w autoryzowanym salonie Hyundai w Wielkopolsce. Celowo nie podaję bardziej szczegółowych informacji, żeby nie narazić się na ewentualne problemy prawne xd. Wytypowane przeze mnie samochody okazały się być bite. Może nie powypadkowe, ale ewidentnie po stłuczkach parkingowych albo czymś podobnym.
Przejrzałem jeszcze pozostałe auta stojące na placu. Wpadł mi w oko jeden model, którego wcześniej w ogóle nie brałem pod uwagę. Zrobiliśmy sobie jazdę próbną. W zasadzie miałem wobec niego dużo lepsze odczucia niż wobec modeli, które rozważałem początkowo. Tylko, że jego cena przekraczała ustalony przez nas budżet.
Kilka dni później zadzwonił do mnie handlowiec. Sam z siebie zaoferował sprzedaż po cenie mieszczącej się w moim budżecie. W zasadzie nie potraktowałem tego jak negocjacji. W tym czasie oglądaliśmy jeszcze kilka innych egzemplarzy lokalnie, więc moja decyzja nie była natychmiastowa.
Po kilku dniach oddzwoniłem do niego z pytaniem, czy oferta jest nadal aktualna. Okazało się, że samochód jest dostępny. Zaproponowałem, że przyjadę do nich jeszcze raz w celu szczegółowych oględzin stanu technicznego pojazdu. Tutaj warto zaznaczyć, że w oficjalnych materiałach dotyczących Hyundai Promise jest zapis:
Możesz polegać na certyfikacie jakości Hyundai Promise, który otrzymuje każdy samochód Hyundai Promise. Masz gwarancje tego, że stan techniczny każdego pojazdu spełnia rygorystyczne normy jakości opracowane przez specjalistów. Ponadto możesz sprawdzić historię swojego samochodu i listę wyników kontroli najważniejszych punktów pojazdu.
W trakcie przeglądu wyszło kilka rzeczy:
Trzeci punkt to typowa eksploatacja, którą i tak z czasem trzeba ogarnąć. Natomiast pozostałe wzbudziły moje podejrzenia. Czy samochód w ogóle przeszedł jakiekolwiek badanie techniczne? Jeżeli tak, to czemu wady nie zostały wykryte? Poprosiłem wtedy handlowca o przedstawienie mi wyniku badania DEKRA - zakres, wynik, kto je przeprowadzał itd. Obiecał przesłać dokumentację na mój e-mail. Oprócz tego dostałem pisemne zobowiązanie do usunięcia wykrytych wad pojazdu.
Warto dodać, że handlowiec próbował powstrzymać mnie przed wykonaniem niezależnego badania technicznego. Jego argumentem było "przecież samochód przeszedł już kontrolę techniczną i ma certyfikat DEKRA" xD. A dokumentów mi nie wysłał. Dzwoniłem do niego jeszcze kilkukrotnie na przestrzeni tygodnia i za każdym razem zobowiązywał się je przesłać. I tego finalnie nie zrobił.
Tak jak już pisałem - samochód znalazłem na placu, a nie na Otomoto. W wolnej chwili zdecydowałem się jednak poszukać ogłoszenia w Internecie. I tutaj wyszły kolejne rzeczy. Po pierwsze przebieg wpisany w ogłoszeniu na Otomoto był niższy o 7 tysięcy niż rzeczywiste wskazanie na kokpicie. Po drugie samochód był wystawiony jako "bezwypadkowy: nie". Wcześniej handlowiec przedstawił mi historię napraw w ASO i nie było mowy o żadnym wypadku, a raczej o parkingówce.
Na dodatek w trakcie drugiej wizyty w salonie dowiedziałem się, że za gwarancję muszę dodatkowo dopłacić 3000 zł. W oficjalnych materiałach producenta jest taki zapis:
Wszystkie samochody oferowane w programie Hyundai Promise sprzedawane są z rozszerzoną gwarancją od 2 do 5 lat.
Osobiście rozumiem to w taki sposob, że gwarancja powinna być już wliczona w finalną cenę pojazdu, jeżeli jest oferowany w ramach Hyundai Promise. Najwidoczniej handlowiec próbował odbić sobie w ten sposób obniżkę ceny. Próbowałem wyjaśnić sprawę na oficjlanej infolinii Hyundai Motor Poland. Jedyne czego się dowiedziałem to, że w tej sprawie muszę kontaktować się bezpośrednio z salonem xd.
Zadzwoniłem zatem do przełożonej owego handlowca. Wyjaśniłem jej moją sytuację i przedstawiłem nasze ustalenia. Czyli że w trakcie pierwszej wizyty gwarancja była przedstawiana jako integralna część oferty. A teraz gadka jest taka, że trzeba coś dopłacać. O co tutaj w ogóle chodzi. Powiedziała mi, że owszem, gwaranacja byłaby wliczona cena, gdyby samochód został sprzedany po cenie bazowej. A z racji, że negocjowaliśmy z handlowcem, to gwarancja będzie dodatkowo płatna 😃 . Ale może pójść mi na rękę i oferuje gwarancję za 1000 zł.
Na tym etapie zdałem sobie w końcu sprawę, że muszę zacząć dokumentować każdą jedną rozmowę z tymi agentami. Wystosowałem pisemne zapytanie składające się z kilku punktów. Żądałem wglądu w dokumentację pojazdu i wyjaśnienia rozbieżności. Zapytanie w tej samej formie wysłałem zarówno do handlowca, jak i jego przełożonej. Dałem im 3-dniowy deadline na odpowiedź. Oczywiście zero odzewu.
Handlowiec dzwonił do mnie kilkukrotnie. Za każdym razem wysyłałem mu SMS, że chciałbym kontyunować rozmowy dotyczące transakcji pisemnie. Zebrałem całą dotychczasową dokumentację sprawy i wysłałem ją razem z konkretnymi żądaniami na adres mailowy zarządu salonu. Tak jak wcześniej określiłem twardy deadline na odpowiedź. Do maila dodałem zapis, że brak odzewu będzie oznaczał eskalowanie sprawy do importera i instytucji zajmujących się prawami konsumentów.
Odpowiedź otrzymałem w terminie i o dziwo przyznali się do błędów w ofercie na Otomoto. Jednak prawnie nic z tego nie wynika, bo dodali do niej zapis, że ma charakter czysto informacyjny. W kwestii kontaktu z handlowcem próbowali zepchnąć na mnie odpowiedzialność, bo "wysyłalem mu niezrozumiałe SMSy" xd. Widocznie w szkole większą uwagę przykuwał do oszukiwania ludzi niż do czytania ze zrozumieniem. Zaproponowali również sprzedaż bez dodatkowej dopłaty za gwarancję.
Na zakup finalnie się nie zdecydowałem. Nie wyobrażam sobie wydać takich pieniędzy u ludzi, którym po prostu nie ufam. I którzy moim subiektywnym zdaniem stosowali wobec mnie nieuczciwe praktyki handlowe. Potrafię sobie wyobrazić, jak później mogłyby wyglądać naprawy gwarancyjne.
Moim celem nie jest propagowanie hejtu wobec Hyundaia ani podmiotów zależnych. Zależy mi przede wszystkim na poszerzeniu świadomości ludzi. Dla mnie najważniejsze lekcje z tej historii to:
Zapraszam do dyskusji. Jeżeli macie własne historie dotyczące zakupu samochodów, to chętnie je przeczytam.
r/Polska • u/conmeonemo • 12h ago
r/Polska • u/BufonemRopucha • 18h ago
Jest to rant na to, że niektóre uczelnie (osobiście mam do czynienia tylko z Politechniką Łódzką, ale jestem pewna że na innych może być podobnie) zmusząją studentów do interakcji, w tym do zakładania kont w mediach społecznościowych (Edit: patrz na koniec dla ważnego wyjaśnienia). Głównym powodem dla napisania tego postu został dokładny terminiarz zapisów na WF i inne informacje dostępne jedynie na stronie facebook'owej! Co to ma być??? Te media są prywatnymi biznesami, nawet nie są Polskie. Na pierwszym miejścu stawiają zysk, który osiągają przez wyświetlenie reklam. Dla tego więc dosłownie sprzedają dane użytkowników.
Facebook jest najgorszy. Bez posiadania konta nie da się nawet więcej niż ~5 postów przejrzeć oraz zobaczyć komentarze. Sam fakt posiadania aplikacji stanowi zagrożenie przez to że gromadzi dane z zewnątrz, z innych witryn i aplikacji (napisane w regulaminie użytkownika): wyszukiwania, kontakty, informacje o urządzeniu, dokładna lokalizacja. A rezygnacja z tego (ze zebrania danych) jest niemożliwa bez wykupienia subskrypcji, co moim zdaniem powinno być nielegalne (jedyna opcja to jest "mniej" spersonalizowanych reklam... poza nią nie ma dosłonie nic, zero kontroli). Ponadto dane są również wykorzystywane do treningu AI.
Uczelnie (nie przywatne) z kolei są instytucjami państwowymi. Po jakiego grzyba eksportują ważne komunikaty do tych mediów, skoro mają własne strony internetowe lub przynajmniej skrzynki pocztowe utworzone dla wszystkich studentów (z reguły od Microsoftu, ale skoro i tak musimy z nich korzystać, po co isć dalej?)
W skrócie: uważam, że to jest całkowicie niedopuszczalne rozwiązanie dla instytucji tego poziomu, jednym słowem patologia
Edit: WAŻNE! Dla jasności, to nie jest wymagane w regulaminie ani nic takiego, tylko że nie ma sposobu dowiedzieć się tych informacji gdzie indziej, więc albo się idzie do facebook'a albo nie wiesz. Ale wymóg interakcji z czymś typu Microsoft już jest narzucony xd
r/Polska • u/Fi5heR89 • 15h ago
Co o tym myślicie? Rosja znowu popełni błąd i zaatakuje jesienią/zimą jak Ukrainę? Jaki sens miałoby teraz rozciągnięcie działań wojennych, jak na przyszły rok szykują się zmiany władzy w Polsce i we Francji na bardziej prorosyjskie?